| |
MYCIE
Nie ma reguły na to, jak często myć dready. Powinno
się je umyć, jak się czuje, że już coś jest nie
tak;) Nie jest tak, że się powinno myć raz na
miesiąc, lub rzadziej. Częstsze mycie prowadzi do
częstszego rozwalania, ale motywuje, żeby nad nimi
pracować. Zresztą chyba nikt nie lubi, jak mu głowa
śmierdzi... Jedni myją co 3 dni inni raz na tydzień
a jeszcze inni raz na miesiąc. Co kto lubi;) Jeśli
chodzi o to, czym myć to polecamy zwykłe szampony
(bez odżywek) ziołowe, np. z pokrzywy, rumianku,
czarnej rzepy albo szampony dla dzieci. Mają to do
siebie, że włosy po nich nie są śliskie i nie
wychodzą tak z dreada, jak po szamponach mocno
odżywiających włosy. Co do mycia dreadów szarym
mydłem to są i zwolennicy i przeciwnicy. Szare mydło
bardzo dokładnie myje dready i sprawia, że są one
szorstkie i nie wychodzą tak mocno z nich włoski.
Należy jednak pamiętać, żeby nie myć nim skóry głowy
TYLKO DREADY. Od szarego mydła pojawia się łupież no
i potem ma się problem jak się go pozbyć:) Jeśli
chodzi o mycie dreadów przed snem, to nie jest
prawdą, że o wiele bardziej się od tego spłaszczają.
Spłaszczają się jak zwykle od spania tylko te z
tyłu:) Wystarczy dbać o te tylne szydełkiem i się
znowu robią okrąglutkie.
RADOSNE
POMYSŁY
Czyli to, co niekoniecznie pomaga dreadom, mimo, że
niektórzy tak mówią:)
-
Wcieranie popiołu. Nic to nie daje, w sensie
dready wcale nie są od tego lepsze, a w dodatku
jeszcze śmierdzą:) Jak ktoś nie wierzy niech
sobie wetrze i sprawdzi:)
-
Wycinanie wystających włosków. Pamiętaj-nigdy
nie wycinaj ich tylko dokręcaj:) Jak zaczniesz
wycinać, to dread zacznie chudnąć i odrastający
będzie o wiele cieńszy od tego co już się go ma.
Lepiej sobie dokręcić, albo poprosić kogoś, żeby
to zrobił. Inaczej na głowie robi się bajzel.
-
Tarcie głowy swetrami lub wełnianymi rękawicami.
Niby to elektryzuje włosy i się dokręcają, ale w
efekcie kupa włosów jest połamanych od głowy i
znowu robi się bajzel (taki meszek którego nie
da się dokręcić bo są to za krótkie włosy).
SPECYFIKI
Woski są dosyć popularne, mają swoje wady i zalety.
Jeśli już ktoś się decyduje na użycie trzeba
pamiętać, że dokładne wtarcie wosku w dready zajmuje
kupę czasu. Poza tym warto po takim natarciu dreada
przeszydełkować, a nie po prostu wetrzeć wosk i
finito. Kluchy po natarciu są śliskie, trochę
lepkie, a włosy sprawiają wrażenie tłustych, nie do
końca jest to wg nas cacy. No i nie należy przeginać
z ilością wcieranego wosku "żeby nie przedobrzyć" bo
wtedy to na prawdę się lepi:) Woski sprawiają, że
włosy trzymają się dreada, ale wcale ich nie zbijają
w środku. Zresztą co kto lubi, można
wypróbować, a jak się nie będzie to podobać to
przestać stosować:)
PRZED
ZROBIENIEM DREADÓW / DOKRĘCENIEM
Myć włosy należy normalnie. Nie jest prawdą, że nie
należy ich miesiąc wcześniej myć, albo tydzień przed
myć mydłem szarym. Żadne takie kombinacje:) Należy
przyjść ze świeżo umytymi włosami. Takie włosy są
suche i lepiej się na nich robi, bo tłuste są
śliskie i gorzej się tapirują i szydełkują. To samo
się tyczy dokręcania czy reperacji dreadów. Trzeba
umyć włosy, żeby lepiej się kręciło. Zresztą chyba
nikt by nie chciał macać kogoś po smalcu na głowie:)
Smalec na kanapkę ok, na głowie be:)))
Oczywiście najważniejsza rzecz przed zrobieniem
dreadów to zastanowienie się, jakie się chce mieć:)
Czy grube czy cienkie, czy się chce mieć
przedziałek, czy nie. Jak się już na coś
zdecydujecie i zrobicie, to nie można tego cofnąć,
tzn. cienkie dready się przerobi jakby co na grube,
ale na odwrót już się nie da:) Tak samo nie zmieni
się ułożenia dreadów na głowie, dlatego trzeba
przemyśleć sprawę przedziałka:) Trzeba też wziąć pod
uwagę jakie się ma włosy, bo zdarza się, że ktoś
chce mieć dużo i grube- nie zawsze jest z czego
takie dready zrobić, jak ktoś np. ma mało włosów i w
dodatku cienkie:) Dlatego bez sensu jest wychodzenie
z złożenia np. chce mieć 60 dreadów bo to dużo,
czyli fajnie. Nie każdy ma takie możliwości:)
PO
ZROBIENIU DREADÓW
Nie jest prawdą, że nie wolno w ogóle myć głowy!!!!
Nie powinno się tykać dreadów, to prawda, ale głowę
można spokojnie myć. Wystarczy wytrzymać do 5 dni od
zrobienia i potem już myć co kilka dni albo w
momencie kiedy czuje się, że trzeba :). Nie
wyobrażamy sobie nie myć głowy miesiąc czasu, to
dopiero musi śmierdzieć :)
FARBOWANIE
Istnieje pogląd, że farby - szczególnie te skrajne
czyli jasny blond i czarny, dobrze zbijają dready.
To prawda, a dzieje się tak z prostej przyczyny -
farby po prostu niszczą i wysuszają włosy:) Nie
spotkaliśmy się z przypadkiem, żeby komuś dready
poodpadały po zafarbowaniu, chociaż w sumie różnie
bywa i skoro jest taki przesąd to może komuś kiedyś
tam gdzieś odpadły;) Farbowanie polecamy, bo można
sobie zrobić oryginalne "coś na głowie" , np.
czerwone końcówki, albo czarno-żółte dready jak nogi
pająka:) Poeksperymentować zawsze można:) |
|